Strona 1 z 1

Genesis

PostNapisane: sobota, 13 sty 2007, 16:40
przez wolf
http://www.sa-cd.net/search/genesis

Popatrzcie powyżej :D Już niedługo :D
pozdr

Genesis

PostNapisane: piątek, 2 mar 2007, 14:58
przez wolf
I w Polsce już można też zamówić :-)
http://www.rockserwis.pl/ProductPresent ... 852&lang=1

PostNapisane: piątek, 2 mar 2007, 15:47
przez maxaudio
Już w kwietniu.
Mnie nie interesuje detal, tylko cały box. :!:
...O taki właśnie :x :D
Obrazek

PostNapisane: piątek, 2 mar 2007, 17:09
przez wolf

PostNapisane: sobota, 3 mar 2007, 18:35
przez wolf

PostNapisane: wtorek, 6 mar 2007, 14:34
przez maxaudio
Ograniczę się jednak do rynku polskiego. Będzie chyba najtaniej. W USA musi być drogo, bo oni sami będą importować z Anglii. Oprócz tego przy takiej kwocie czeka mnie cło i podatek. :x
Kupię w Polsce, przeboleję te hologramy, zasponsoruję darmozjadów ze zpavu. Raz nie zawsze :!: :wink:

PostNapisane: wtorek, 6 mar 2007, 15:58
przez Marcello
No ale przeciez z wszystkich wymienionych tu sklepow w rockserwisie wychodzi najtaniej.

Jak ktos chce moga zalatwic 1 szt za 70zl, ale moze byc tydzien lub 2 po premierze, aha bedzie 1 przesluchane :)

PostNapisane: wtorek, 10 kwi 2007, 16:15
przez wolf
Ktoś już kupił?

PostNapisane: sobota, 14 kwi 2007, 23:58
przez krim
Zamówiony przeze mnie w Rock-serwisie, pięknie wydany boks ze studyjnymi płytami zespółu GENESIS z okresu 1976-1982, szczęśliwie dotarł do mnie dokładnie w dniu światowej jego premiery, czyli 2 kwietnia bieżącego roku. Zresztą już od dłuższego czasu śledziłem w internecie losy tego wydawnicwa, bowiem wykonawca należy - od dobrych 30 lat - do grona moich najbardzie cenionych.
Jeśli jeszcze nie mieliście Państwo okazji zapoznać sie z nim bliżej np. w sklepie, to można tego dokonać wirtualnie odwiedzając stronę => www.genesis-box.com
A jak to wszystko gra ?
W mojej opinii - Z N A K O M I C I E ! ! !
Będąc wielkim fanem GENESIS (szczególnie z czasów, kiedy frontmanem był Peter Gabriel) zdaję sobie sprawę, że nie jestem w tym temacie obiektywny.
Ale z drugiej strony - czegóż mógłbym chcieć wiecej ?
Znakomita muzyka w realizacji 5.1 na SACD, czy na DVD z DTS-em, na nowo jeszcze raz zremasterowana, rozbrzmiewa teraz dosłownie z wszystkich stron, jakby było się otoczonym ulubionymi muzykami.
Przestrzeń, dynamika i ... ten cudowny nastrój.
Z lektury ksiażeczki załączonej do bonusowej płyty wynika, że Nick Davis poświęcił aż 4 lata na wielokanałową realizację wszystkich studyjnych płyt GENESIS (nie wiem tylko czemu zapominając o pierwszej). Doceniając już poznany fragment jego pracy pozostaje mi teraz szczególnie czekać na ostatnią zaplanowaną do wydania część - tą zawierającą nagrania z okresu 1967 - 1975.

PostNapisane: poniedziałek, 16 kwi 2007, 22:18
przez hit
Cały box jest super , tyle że nie jestem wielkim fanem tej kapeli i dawno ich niesłuchałem.Jednak znaczą sporo w muzyce rockowej, czyli coś z ich repertuaru napewno warto mieć . Tylko co , który krążek ?

PostNapisane: wtorek, 17 kwi 2007, 09:01
przez wolf
Sam czekam na opinie którą warto kupić jako pierwszą, bowiem raczej nie "odważę" się na kupienie całego set-u.
pozdr

PostNapisane: piątek, 20 kwi 2007, 01:15
przez krim
Twórczość progresywnego zespołu GENESIS w pierwszym okresie (obejmującym dokonania do czasu wydania interesującego nas boksu) można rozpatrywać w ramach ciągłego rozwoju treści i formy: od stosunkowo prostych, nastrojowych piosenek na początku do niezwykle rozbudowanych i wielowątkowych rockowych kompozycji osadzonych zarazem mocno w angielskiej tradycji. Z odejściem Gabriela w 1975 i wybuchem na muzycznej scenie punkowej rebelii, zespół zaczyna zmieniać swoją twórczość po części dopasowując ją do wymogów rynku, a po części ulegajac coraz wiekszemu wpływowi jego nowego wokalisty - Phila Collinsa. Znowu na płytach coraz cześciej pojawiają się piosenki, a wiele z nich staje się nawet przebojami. I właśnie ten okres działalnosci przedstawiony jest na wydanym teraz boksie. Po tym przejściowym okresie następuje w zasadzie zupełna dominacja Collinsa i zespół coraz bardziej dopasowuje swoją stylistykę do specyficznych oczekiwań szczególnie rynku amerykańskiego (bogata orkiestracja, instrumenty dente,itp). Można wręcz odnieść wrażenie, że zespół ten dopiero w tym momencie rozpoczął swoja kariere zdobywając wielu nowych fanów, którym zaczął kojarzyć się w zasadzie tylko z tymi wieloma wpadajacymi w ucho hitami.
W ramach przygotowywanego światowego tournee reaktywowanej na tą okoliczność grupy zdecydowano sie wydać już w nowej, wielokanałowej i multimedialnej formule całą studyją dyskografię grupy.
I tak się akurat złożyło, że na pierwszy ogień wydawniczy poszedł boks GENESIS 1976-1982 zawierający po trosze próbki wszystkich okresów jej twórczości.
Mnie z tego zastawu najbardziej odpowiadają osadzone jeszcze w gabrielowskiej stylistyce "Wind & Wuthering" (zreszta jest to już moje kupione 4 wydanie tej płyty: winyl, CD, zremasterowane CD i teraz wielokanałowe SACD) oraz "A Trick Of The Tail". Potem chyba najbardziej (o dziwo) lubię nowofalowe "abacab" z 1981 roku, które klimatem przypomina mi trochę wydaną też w tym czasie pierwszą solową płyte Collinsa - "Face Value". A popowe "Duke" i "...And Then There Were Three..." chętnie słucham głównie ze względu na sentyment i - wstyd się przyznać w dobie wszechogarniającej lustracji - miłe wspomnienia czasów, gdy wszystko, co tylko się dało, nagrywało się na szpulowca (cholera, czy to wtedy też już nazywało się piractwem ?)
Patrząc na sprawe trochę szerzej, to w zasadzie wszystkie płyty GENESIS moga wydać się ciekawe i wartościowe, tak, jak zresztą szczególnymi artystami byli ich twórcy.
Jeśli miałbym komuś poradzić, od czego ewentualnie zaczac poznawać dorobek tej grupy, to podparłbym się pierwszym prawem kultowego już inżyniera Mamonia, który powiedział, że lubimy tylko te piosenki, które znamy.
Osobiście uważam, ze najprościej jest zacząć słuchać danego wykonawcy od utworów, lub choćby stylistyki wiażącej się z okresem, który jakoś wcześniej poznaliśmy i mieliśmy okazję już docenić.
Póżniej oczywiście w naturalny sposób można ten krąg rozszerzać .

W zdobyciu dodatkowej wiedzy na temat daneg zespołu mogą być pomocne (oprócz odpowiednich książek) różne internetowe portale muzykologiczne, jak np.:
www.allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&sql=1 ... qe5ldke~T2
lub chociazby nasz rodzimy
www.musiq.pl/htmlW/Genesis_BWTNZW.html

Na koniec mam jeszcze jedna dobrą radę: ZRÓBCIE, JAK UWAŻACIE !

Re: Genesis

PostNapisane: niedziela, 20 lut 2011, 18:20
przez Marcello_bis
Nie mam wszystkich płyt Genesis, ale osobiście wole te z lat 80 "Genesis" i "Invisible Touch".. Słuchałem SACD, a z jednego dvd tylko przejrzałem teledyski. No i niby fajnie, lepiej niż zwykłe cd, góra pasma "mięciutka" ale brakuje czegoś.. Dźwięk jakby trochę przez lejek.. Zwalałem to na taśmy matki, chodź "We Can't Dance" jest z lat 90.. Wczoraj z ciekawości, po chyba 2 latach od kiedy mam tą płytę, zapóściłem "Invisible Touch" pierwszy raz w dts 24/96 i zaskoczenie, pełne pasmo, ogromna przestrzeń, pojawił się ładny basik.. :!: :D
Czyli ktoś przy SACD dał ciała, szkoda..